Przepisy na sałatki Wspanaiłe przepisy na pizze Dania z Grilla Przepisy na wieprzowinę Przepisy na wspaniałe ciasta
Menu
Główna
Diety
Tagi
Szukaj
Forum
Restauracje
Konkursy
Kuchnie świata
Dodawanie do konkursu
Festiwal Pierogów
Zdrowie
Książki
Reklama
O stronie
Ciekawostki
Festiwal
Mapa serwisu
Barszcz Czerwony
Zupa Pomidorowa
Naleśniki
Gulasz
Żurek
Schab
Logowanie
Logowanie do serwisu





Zapomniałeś hasła?
Nie masz konta? Załóż sobie
Polecamy

Logistics, Shipping
Przepisy kulinarne
Systemy alarmowe

Portal internetowy
www.pychotka.pl

utworzony w roku
2004

© Pychotka.pl 2004-2012

 

Popularne
Karp
Panga
Szparagi
Nalewki lecznicze
Schab
Boczek
Tilapia
Święta
Pstrąg
Truskawki
Chili

Burger z zielska

(5 głosy)
Napisał: Redakcja   

Zdrowe fast-foody wkraczają na rynek

Wodorosty morskie to nie tylko oślizły, okropny dopust boży zanieczyszczający piękne piaszczyste plaże. Jedyna brytyjska przetwórnia tych roślin pracuje 24 godziny na dobę, bo na wyroby z wodorostów jest ogromny popyt.

"Morska trawa" szybko staje się najbardziej wszechstronnym i dochodowym bogactwem naturalnym Wielkiej Brytanii. Niezależnie od sposobu wykorzystania – w odmładzających produktach kosmetycznych, przysmakach kulinarnych, jako broń w walce z otyłością czy potencjalny surowiec na paliwo – popyt przerasta podaż.
Brytyjskie zakłady przetwarzające wodorosty, uruchomione osiem miesięcy temu koło Stornoway na wyspie Lewis w archipelagu Hebrydów, mają pracować całą dobę przez sześć dni w tygodniu. Będą zamykane tylko na niedziele, bo ten dzień jest wciąż uznawany na Lewis i pobliskiej Harris za czas odpoczynku i modlitwy.
Do niedawna wartość wodorostów polegała na możliwości pozyskiwania z nich alginatów, węglowodanów o galaretowatej konsystencji używanych do nadawania stałej postaci bezom i lodom, udoskonalania piwnej piany i ułatwiania tężenia puddingów. Podczas niedawnych badaniach naukowych analizowano jednak możliwość przerabiania roślin morskich na metan, który służyłby jako paliwo nadające się zarówno do samochodów, jak i do centralnego ogrzewania. Inne badania wykazały, że fast foody, takie jak paszteciki, burgery czy ciastka, mogłyby być zdrowsze, gdyby zastąpić w nich tłuszcz i kalorie ekstraktem z wodorostów. Dzięki swoim walorom medycznym i kosmetycznym – uważa się, że mają właściwości konserwujące skórę – wodorosty stały się produktem masowym.
Jak mówi współwłaściciel Hebridean Seaweed Company Martin MacLeod: "W ciągu ostatnich lat rosła wiedza o zaletach wodorostów, ale nie mieliśmy pojęcia, że popyt będzie aż tak duży. W tej chwili pracuje dla nas 20 krajaczy, a suszarnia pracuje 12 godzin dziennie. Ale żeby zaspokoić zapotrzebowanie, będziemy musieli uruchomić całodobową produkcję przez sześć dni w tygodniu".
Wodorosty trzeba kroić ręcznie, a ich pozyskiwanie zależy od pogody i pływów. Jest to jednak bardzo dochodowy biznes. Pracownicy zarabiają nawet 250 funtów dziennie. "Można na tym zarobić mnóstwo pieniędzy. Trzeba tylko iść na brzeg z nożem w porze odpływu. Ludzie uważają, że to bardzo staroświeckie, ale ta metoda jest wciąż najlepsza" – opowiada MacLeod. Dodatkowym plusem jest oddalenie wysp od innego lądu. "Wybrzeże jest czyste i nieskażone. Tradycyjnie uważa się, że tutejsze wodorosty są jakościowo najlepsze. To naturalne bogactwo morza, dobry i czysty produkt. A także odnawialny surowiec dla przemysłu. Praca przypomina koszenie trawnika, który stale odrasta". Wodorosty wykorzystywano w Szkocji już w czasach św. Kolumbana (założyciel klasztoru w Iona w archipelagu Hebrydów, który zapoczątkował chrystianizację Anglosasów – przyp. Onet) – wiersz z VI wieku opowiada o tym, jak mnisi z Iony zbierają rodymenię palczastą, rodzaj wodorostu, by się nią żywić. W XVII wieku ludność wyspy paliła krasnorosty morskie, by uzyskać bogate w sód i potas minerały, wykorzystywane do wybielania płótna i produkcji mydła. Wodorosty służyły również jako pożywienie –przygotowywano z nich zupy, potrawki i herbatę. Uzyskiwane z nich ekstrakty, takie jak jodyna, stosowano jako lekarstwa.
W ubiegłym roku zespół z uniwersytetu w Newcastle szczegółowo przedstawił dobroczynne działanie alginatu z wodorostów na ludzkie ciało. Zbadano właściwości lesonii oraz listownicy, glonów morskich występujących na Hebrydach Zewnętrznych i Orkadach, na Dalekim Wschodzie, w Ameryce Południowej i w niektórych częściach Norwegii. Z wodorostów tych uzyskuje się w laboratorium alginat, pozbawiony smaku i zapachu proszek, który można dodawać do potraw, by zwiększyć zawartość błonnika.
Zdaniem naukowców w przypadku burgera wystarczyłoby po prostu usunąć część tłuszczu i zastąpić go ekstraktem z wodorostów. Z badań wynika, że taki kotlet byłby dużo zdrowszy, a smakowałby najprawdopodobniej tak samo. Ekstraktem z wodorostów można by też zastąpić tłustą żelatynę, która zwykle pokrywa wieprzowinę zapiekaną w cieście.

 

The Guardian

View All Tags in the Tag Cloud Tagi:


Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Prosze zaloguj się i dodaj komentarz.

 
przepisy kulinarne
PrzepisyDietyForum
przepisy kulinarne
Główna arrow Ciekawostki arrow Burger z zielska Kanal RSS z najnowszymi przepisamiNowosci na Pychotka.pl - RSSDodaj do ulubionych